Przebijemy każdą inną ofertę SKUPU. Darmowa wycena auta online TU.

Język

Kupujesz używanego elektryka? Wyniki ankiety pokazują, co naprawdę się liczy

10.10.2025
Elektromobilność
Autor
Zespół redakcyjny AAA AUTO
Kupujesz używanego elektryka? Wyniki ankiety pokazują, co naprawdę się liczy

Jeszcze kilka lat temu dyskusja o samochodach elektrycznych kręciła się wokół infrastruktury ładowania. „A gdzie ja to naładuję?” – to pytanie padało niemal zawsze. Jednak wyniki ankiety, którą przeprowadziłem na LinkedIn, pokazują wyraźnie: świadomość kierowców zmienia się, a priorytety przy zakupie używanego EV są dziś zupełnie inne.

Zapytałem: "Kupujesz używanego elektryka – co jest dla Ciebie najważniejsze?"

Odpowiedziało kilkaset osób. Oto rozkład głosów:

Największą obawą kupujących pozostaje bateria. To ona w praktyce decyduje o wartości auta i kosztach jego użytkowania. Aż 41% ankietowanych wskazało, że to właśnie stan akumulatora jest najważniejszy. Nic dziwnego – to odpowiednik silnika w klasycznym samochodzie. Klienci oczekują dziś twardych danych: diagnostyki SoH (State of Health), raportów z testów czy dodatkowej gwarancji.

Niewiele mniej, bo 38% respondentów, uznało zasięg na jednym ładowaniu za kluczowy czynnik. To pokazuje, że użytkownicy myślą o realnym komforcie podróży. Nie interesują ich katalogowe liczby, tylko to, jak daleko pojadą w mieście, na trasie czy zimą, gdy akumulator traci część pojemności. Dealerzy, którzy uczciwie komunikują realny zasięg, zyskują przewagę i zaufanie klientów.

Tradycyjne kryteria, takie jak przebieg i historia serwisowa, zebrały 13% głosów. To nadal istotne, ale wyraźnie widać, że na rynku EV to już nie najważniejszy element układanki. Kupujący rozumieją, że przebieg nie mówi wszystkiego, jeśli nie towarzyszą mu dane o kondycji baterii.

Zaledwie 8% badanych wskazało, że kluczowe jest dla nich to, czy w okolicy znajdą ładowarkę. To sygnał, że obawy o dostępność infrastruktury maleją. Coraz więcej osób ma możliwość ładowania w domu czy pracy, a rozwój publicznych stacji sprawia, że to pytanie przestaje być numerem jeden.

Wnioski dla rynku i dealerów EVCo to oznacza dla sprzedawców? Po pierwsze, transparentność. Raporty o stanie baterii, testy diagnostyczne i gwarancje to już nie dodatek, ale konieczność. Po drugie, wiarygodna komunikacja – pokazanie realnego zasięgu zamiast katalogowych liczb. Po trzecie, nowe standardy obsługi klienta: edukacja kierowców, wsparcie w instalacji domowej ładowarki czy pakiety gwarancyjne mogą przesądzić o decyzji zakupowej.Rynek używanych EV dojrzewa. Klienci wiedzą, czego chcą, i coraz mniej boją się elektromobilności. Teraz czas, by dealerzy i platformy sprzedażowe odpowiedziały na te potrzeby.

Zakup online